Magrabelka

Strony

  • Strona główna
  • KSIĄŻKI
  • PODRÓŻE
  • KONTAKT/WSPÓŁPRACA

6/27/2024

Zapomniane niedziele - Valérie Perrin

Kolejna książka Valérie Perrin za mną. Kolejna na piątkę z plusem. I kolejna, którą pochłonęłam całą sobą, która zostanie ze mną na długo, będzie jak ziarenko piasku znalezione w kieszeni ulubionych spodni, choć ostatni raz nad morzem byłam wiele miesięcy temu. Zaczęło się od „Życia Violette”, później były „Cudowne lata”, a teraz trzecia, choć tak naprawdę pierwsza - „Zapomniane niedziele”.

Mogłabym skopiować wszystko, co napisałam o poprzednich dwóch tytułach i pasowałoby tu idealnie, bo czytając każdą z książek autorki, przeżywałam niemal te same emocje, choć w zupełnie innej scenerii i z inną paletą bohaterów. Perrin pisze pięknie - jakby z namysłem budowała każde zdanie, a jednocześnie jest w tym lekkość, która pozwala przepływać przez jej książki zupełnie tracąc poczucie czasu. Bohaterowie są żywi, barwni, często noszą na swoich barkach trudy życia. Można odnaleźć w nich cząstkę siebie, można też znaleźć inspirację  i natchnienie.

Wszyscy mamy dwa życia: jedno, w którym mówimy to, co myślimy, i drugie, w którym tego nie mówimy i świadomie przemilczamy pewne rzeczy.

Zauroczyło mnie pióro autorki, to jak nieśpiesznie i z wyczuciem prowadziła mnie przez fabułę najpierw rzucając okruszki, a potem budując z nich nieoczekiwaną całość. Perrin pisze o rzeczach trudnych, a jest w tym jednocześnie jakaś czułość, delikatność i piękno. Z jej powieści sączy się swego rodzaju magia - są nostalgiczne, zmuszają do refleksji nad własnym życiem i zapadają w pamięć na długo. Ciężko się po nich otrząsnąć, nie da się ot tak przejść po nich do porządku dziennego, bo teraz to one wpisują się w naszą codzienność.

Kiedy zamykam oczy i myślę o „Zapomnianych niedzielach”, widzę mewę siedzącą na dachu budynku i niebieską walizkę. Słyszę szum fal i stukot maszyny do szycia. Czuję ciepłe promienie słońca na policzku, gorzki posmak alkoholu, zapach papierosów i rozgrzany piasek pod stopami.

Czytajcie!

Porównywarka cen zawiera linki afiliacyjne.

Czytaj »
5
Podziel się!
Tags:
książki, literatura piękna, ulubione
Nowsze posty
Starsze posty

4/22/2020

Na progu zła - Louise Candlish

Lubię thrillery, które wciągają w wir wydarzeń już od pierwszych stron. Thrillery, które swoją prostą, a jednocześnie niebanalną konstrukcją, nie pozwalają na oderwanie się od lektury. Lubię powieści przemyślane, dopracowane i zaskakujące. I właśnie te wszystkie cechy ma książka, którą dziś Wam przedstawię.

Na progu zła została napisana lekkim i przyjemnym stylem, co przełożyło się na naprawdę ekspresowe czytanie. Konstrukcja fabuły, w której teraźniejszość przeplata się z przeszłością oraz relacja wydarzeń z perspektywy dwóch bohaterów, to bardzo ciekawe zabiegi. Dodatkowym urozmaiceniem są wstawki podcastu, w którym Fi opowiada tę historię jako ofiara, a także plik Word, w którym relację zdaje nam bezpośrednio Bram. To wszystko dało świetny pogląd na całą sytuację i pokazało, że prawda nie zawsze dla wszystkich brzmi jednakowo. Krótkie rozdziały zakończone w sposób nagły i zazwyczaj w najciekawszych momentach, dodały smaczku tej historii i uczyniły ją niemal nieodkładalną. Główni bohaterowie - Fi i Bram - są wyraziści, realni i skonstruowani w bardzo dobry sposób. Mamy tu do czynienia z podziałem na bohaterów dobrych i złych, jednak kiedy poznajemy kolejne wątki i skrawki ich życia, zaczynamy kibicować każdemu z nich.

Akcja powieści jest nieśpieszna, sporo tu opisów, powrotów do przeszłości i niby mogłoby to nudzić, a jednak dało ciekawą szansę na lepsze poznanie głównych postaci, a nawet zżycie się z nimi, co bardzo lubię. Często czytam thrillery i myślę, że to właśnie dlatego udało mi się przewidzieć kilka wydarzeń, zanim zostały one jeszcze opisane. Nie wpłynęło to jednak na przyjemność czytania i rozrywkę, jaką z niej czerpałam. Warto wspomnieć, że to dość obszerna książka (liczy aż 512 stron), jednak Louise Candlish zadbała o to, by czytelnik się nie nudził.

Choć w pierwszej chwili pomysł na tę książkę może wydawać się absurdalny, z biegiem czasu wszystko nabiera sensu i staje się bardzo rzeczywiste. Na kartach powieści poznajemy historię, która mogłaby przytrafić się każdemu z nas. I chyba głównie dlatego jest tak bardzo absorbująca. Autorka w doskonały sposób przedstawiła, jak jedno wydarzenie może pociągnąć za sobą serię kolejnych i jak łatwo zmienić swoje życie w piekło. Uświadamia także do jakich decyzji zdolni są ludzie pod wpływem stresu i strachu. 

Na progu zła to powieść, którą zdecydowanie warto dodać na listę książek do przeczytania.

Tytuł oryginalny: Our House
Tłumaczenie: Radosław Madejski
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 15.04.2020

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu Muza.

Czytaj »
6
Podziel się!
Tags:
książki, thriller
Nowsze posty
Starsze posty

4/17/2020

Zatruty Ogród - Alex Marwood


Alex Marwood to brytyjska pisarka, autorka popularnych książek: Dziewczyny, które zabiły Chloe, Zabójca z sąsiedztwa, Najmroczniejszy sekret oraz najnowszej powieści wydanej w Polsce, o której dziś napiszę kilka zdań. Muszę zaznaczyć, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Oczywiście słyszałam o poprzednich jej książkach, jednak nigdy nie miałam okazji ich czytać. Opis Zatrutego Ogrodu bardzo mnie zaciekawił i zapowiadał naprawdę dobrą książkę. Niestety, po lekturze tej powieści czuję się zmęczona i dawno nie miałam takiego problemu z przebrnięciem przez thriller, jak w tym przypadku. 

Historia zapowiadała się naprawdę obiecująco. Pierwsze rozdziały bardzo mnie zaintrygowały, jednak z każdą kolejną stroną miałam problem z wczuciem się w klimat powieści. Z czasem książka zaczęła mnie nużyć i nie potrafiłam utrzymać uwagi na tym co się działo. Odkładałam ją, następnie znów wracałam i tak w kółko. Akcja jest tu bardzo jednostajna i choć nieco tajemnicza, to również przewidywalna. Zabrakło mi też wiarygodności, którą mimo wszystko lubię w powieściach. I to nie tak, że nie wierzę, że takie wydarzenia mogłyby mieć miejsce w prawdziwym świecie. Po prostu sposób, w jaki autorka przedstawiła tę historię nie przekonał mnie do niej. Zabrakło emocji, szansy na zżycie się bohaterami. Nagłe i chaotyczne przeskoki w czasie dekoncentrowały mnie, a wydarzenia, które miały być szokujące, były w moim odczuciu mocno naciągane. Bohaterowie, a było ich wielu, byli w większości nieco przeźroczyści. Mam też wrażenie, że Marwood skupiła się na zbyt wielu postaciach. Część z nich nie wnosiła nic nowego w powieść, a gdzieś po drodze można się między nimi pogubić. To postacie, o których zapomina się niemal chwilę po zamknięciu książki.

Staram się szukać też plusów tej powieści i zaliczę do nich na pewno postać Romy. Wątek jej przeszłości przyciągnął moją uwagę na dłużej, z ciekawością śledziłam jej życie w sekcie. Warto też zwrócić uwagę na to, jak dobrze autorka przedstawiła dorastanie w tak odizolowanej, rządzącej się swoimi prawami społeczności oraz jaki wpływ miało to na ukształtowanie młodych osób. Najważniejszym, co możemy wynieść z Zatrutego Ogrodu jest to, że normalność dla każdego znaczy zupełnie coś innego. A ocenianie innych przez pryzmat swojego doświadczenia, może być krzywdzące.

Tytuł oryginalny: The Poison Garden
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
Data premiery: 15.04.2020

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Czytaj »
4
Podziel się!
Tags:
książki, thriller
Nowsze posty
Starsze posty

3/19/2020

Dylemat - B.A. Paris

Mam wrażenie, że dosłownie chwilę temu czytałam debiut autorki, a teraz trzymam w rękach już czwartą powieść. Choć moja relacja z jej twórczością jest bardzo mieszana - pierwsza książka (Za zamkniętymi drzwiami) była dla mnie zbyt naiwna, druga mnie zachwyciła (Na skraju załamania) , trzecia nieco rozczarowała (Pozwól mi wrócić) - to z przyjemnością sięgnęłam po najnowsze jej dzieło, Dylemat.

Paris ma dryg do pisania książek, które po prostu chce się czytać. Jej lekki, zagadkowy styl wciąga i nawet jeśli nie do końca leży nam tematyka, ciężko odłożyć książkę. Potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika i utrzymywać go w niepewności do samego końca. Nawet w momentach, kiedy nie za wiele się działo, nie czułam znużenia. Czytałam dalej i dalej, bo byłam ciekawa zakończenia i losów bohaterów. Choć zakończenie dość łatwo przewidzieć, Paris świetnie kumulowała emocje, tocząc je za nami do końca. Dodatkowo opisywane przez nią historię wyróżniają się nietypowym klimatem, który doceniłam przy każdej z jej książek. Tu także go nie zabrakło, z czego bardzo się cieszę.

Z pewnością nie można powiedzieć, że jest to thriller z wątkiem sensacyjnym, jak np. Na skraju załamania, gdzie akcja pędziła do przodu, a niemal każdy rozdział przyprawiał mnie o niedowierzanie. Tu fabuła jest dużo spokojniejsza, a najlepsze dzieje się w głowach głównych bohaterów - Adama i Livii. Pod tym względem powieść bardzo mi się podobała i z przyjemnością obserwowałam jak kłamstwa, sekrety i tragiczne wydarzenia wpływają na życie bohaterów. Śledziłam ich relację, zachowanie i myśli, co wciągnęło mnie na dobre. Tytułowy dylemat, to tak naprawdę dylemat moralny. Dylemat w obliczu strachu, niepewności i bólu. Paris świetnie przedstawiła uczucia Adama, który zmagał się z tragiczną wiadomością. Jego napięcie, ból, rozpacz i bezsilność udzielały się także mi, przeżywałam te emocje razem z nim. Krótkie rozdziały w połączeniu z stylem autorki sprawiły, że połknęłam Dylemat w kilka godzin, mimo braku wartkiej akcji. A przedstawienie fabuły z dwóch perspektyw ożywiło tę historię i uczyniło ją w moich rękach niemal nieodkładalną.

Nie jestem pewna, czy stali czytelnicy Paris, którzy przyzwyczaili się do jej wartkich książek, będą zadowoleni z Dylematu. Akcja toczy się tu zdecydowanie leniwie jak na autorkę, jest spokojniejsza, ale przez to może też bardziej rzeczywista. Nie chcę porównywać tego tytułu z poprzednimi, bo są to zupełnie różne książki. Myślę, że Dylematem autorka wstrzeli się w inną grupę odbiorców i książka zadowoli wielu, tak jak mnie. Wiem jednak, że sporo osób zawiedzie się tym tytułem, dlatego zanim się za niego zabierzecie, miejcie na uwadze to, co napisałam wyżej.

Tytuł oryginalny: The Dilemma
Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
Data premiery: 11.03.2020

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu Albatros.
Czytaj »
9
Podziel się!
Tags:
książki, thriller
Nowsze posty
Starsze posty

3/12/2020

Władcy czasu - Eva García Sáenz de Urturi

Władcy czasu to trzecia, po Ciszy Białego Miasta i Rytuałach wody, część trylogii Białego Miasta, którą pokochałam już od pierwszego tomu. Z niecierpliwością i ekscytacją oczekiwałam premiery, a kiedy już książka trafiła w moje ręce, mocno ociągałam się z czytaniem, aby jak najdłużej się nią cieszyć. Domyślam się, że możecie już czuć się mocno zmęczeni całą trylogią. Od pewnego czasu można ją spotkać niemal na każdym kroku, jednak proszę Was - nie zniechęcajcie się. To seria, której naprawdę warto dać szansę!

W powieści przedstawiono dwie perspektywy czasowe - poznajemy tu Vitorię z czasów średniowiecza, a także wydarzenia obecne. Oba wątki łączą się ze sobą, choć nie zawsze zazębiają. Oba są tak samo ciekawe, dlatego z chęcią i zaangażowaniem śledziłam zarówno losy bohaterów współczesnych, znanych także z poprzednich części, jak i tych nowych, których osadzono w czasach zamierzchłych. Jako miłośniczka epoki średniowiecza nie mogłam przejść obok tego wątku obojętnie. Autorka ma smykałkę do tworzenia skomplikowanych i wielowątkowych historii. W Władcach czasu świetne połączyła wątek kryminalny z obyczajowym i doskonale wkomponowała kryminalną zagadkę w tło średniowiecznych wydarzeń. Stworzyła wciągającą i niemal nieodkładalną powieść, którą na pewno zapamiętam na długo. Tak, jak i całą serię. 

Styl autorki to kolejny element, za który pokochałam trylogię - jest lekki i bardzo barwny, co przekłada się na szybkie i przyjemne czytanie. Bohaterowie to także mocna strona tej powieści - mamy tu do czynienia z całą galerią dopracowanych i bardzo żywych postaci. Począwszy od głównych bohaterów, po tych drugoplanowych, przy których absolutnie nie ma się wrażenia, że są zbędni. Uwielbiam Krakena za to, jaki jest, mimo okropności jakie go spotykają. Doceniam także Estibaliz i relację, jaka łączy ją z Krakenem i Albą, a także postać Dziadka Krakena za świeżość, którą wnosi do wszystkich trzech powieści. Polubiłam go od samego początku, to naprawdę świetny facet i nie wyobrażam sobie Trylogii Białego Miasta bez niego.

Często zdarza się, że po wielkim sukcesie pierwszego tomu, kolejne nie spełniają naszych oczekiwań i są dużo słabsze. Tutaj nie ma to miejsca. Autorka utrzymuje poziom, mam wręcz wrażenie, że z każdym kolejnym tytułem daje z siebie więcej, tworząc nieszablonowe i zagadkowe historie z zakończeniem niełatwym do przewidzenia. Kryminały w jej wydaniu to jedna z najlepszych przygód, jakie spotkały mnie w książkowym świecie. Władcy czasu to doskonałe zwieńczenie Trylogii Białego Miasta. Jeśli jeszcze nie macie jej na liście przeczytanych książek, to najwyższa pora, by to zmienić.

Tytuł oryginalny: Los seniores del tiempo
Tłumaczenie: Katarzyna Okrasko
Wydawnictwo: Muza
Data premiery: 26.02.2020

Za możliwość przeczytania tego tytułu dziękuję Wydawnictwu Muza.

Czytaj »
6
Podziel się!
Tags:
kryminał, książki
Nowsze posty
Starsze posty
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie
Magda - Magrabelka
Cześć, jestem Magda. Kiedyś napiszę książkę, tymczasem piszę o książkach. Lubię być w górach i w lesie. W czytaniu towarzyszą mi cztery puszyste koty. Rozgość się - opowiem Ci o książkach, które warto czytać.
Wyświetl mój pełny profil

Tu mnie znajdziesz

  • Instagram
  • Lubimy czytać
  • Goodreads

MOLE KSIĄŻKOWE

Archiwum bloga

  • ▼  2026 (1)
    • ▼  mar 2026 (1)
      • „Saga o ludziach ziemi” - Anna Fryczkowska
  • ►  2025 (22)
    • ►  wrz 2025 (2)
    • ►  lip 2025 (1)
    • ►  cze 2025 (1)
    • ►  maj 2025 (2)
    • ►  kwi 2025 (3)
    • ►  mar 2025 (5)
    • ►  lut 2025 (8)
  • ►  2024 (4)
    • ►  lip 2024 (3)
    • ►  cze 2024 (1)
  • ►  2020 (5)
    • ►  kwi 2020 (2)
    • ►  mar 2020 (2)
    • ►  lut 2020 (1)
  • ►  2019 (14)
    • ►  paź 2019 (1)
    • ►  cze 2019 (1)
    • ►  maj 2019 (1)
    • ►  kwi 2019 (5)
    • ►  mar 2019 (2)
    • ►  lut 2019 (2)
    • ►  sty 2019 (2)
  • ►  2018 (32)
    • ►  gru 2018 (1)
    • ►  lis 2018 (2)
    • ►  paź 2018 (3)
    • ►  wrz 2018 (4)
    • ►  sie 2018 (2)
    • ►  lip 2018 (2)
    • ►  cze 2018 (1)
    • ►  maj 2018 (4)
    • ►  kwi 2018 (2)
    • ►  mar 2018 (4)
    • ►  lut 2018 (3)
    • ►  sty 2018 (4)
  • ►  2017 (20)
    • ►  gru 2017 (2)
    • ►  lis 2017 (5)
    • ►  paź 2017 (3)
    • ►  wrz 2017 (4)
    • ►  sie 2017 (3)
    • ►  lip 2017 (1)
    • ►  maj 2017 (1)
    • ►  kwi 2017 (1)

Teraz czytam

Dziewczyna z wymiany
Dziewczyna z wymiany
by Nelle Lamarr
tagged: currently-reading
Nieznajoma z portretu
it was amazing
Nieznajoma z portretu
by Camille de Peretti
tagged: currently-reading
Pęknięta kra
Pęknięta kra
by Magdalena Zimniak
tagged: currently-reading

goodreads.com

Popularne posty

  • 'Psiego najlepszego' - W. Bruce Cameron
    Tytuł: "Psiego najlepszego" Tytuł oryginalny: The Dogs of Christmas Autor: W. Bruce Cameron Wydawnictwo: Kobiece Prem...
  • 'Mroczne zakamarki' - Kara Thomas
    Tytuł: "Mroczne zakamarki" Autor: Kara Thomas Wydawnictwo: AKURAT Moja ocena: 6/10    Kiedy przysłano do mnie propoz...

STATYSTYKI BLOGA

Tags

astrologia dystopia fantasy historyczne horror kosmos koty kryminał książki książki rozwojowe literatura piękna medyczne młodzieżowe natura obyczajowe pisarstwo podróże polskie postapokaliptyczne romans sztuka thriller ulubione wiersze
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Magrabelka. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.