Zaczęło się od „Ludzi wędrownych”, a teraz za mną już cała „Saga o ludziach ziemi” i jestem oczarowana! Stylem autorki, jej inspiracją do napisania tych powieści, opartych na zapiskach i relacjach członków jej najbliższej rodziny. Prostotą wydarzeń z dawnych lat, ubranych w piękne opisy, z poszanowaniem tego co było i jak wyglądało życie chłopów na wsi. Podoba mi się, że wydarzenia są tu opisane niespiesznie, wszystko ma swój czas, dzieje się dokładnie wtedy, kiedy ma się wydarzyć. Urzekł mnie ten literacki powrót do korzeni, kiedy czas wyznaczały rytmy natury, a nie zegary i kalendarze.
Na kartach trzech powieści poznajemy wielopokoleniową rodzinę Joźwiaków, a w każdym kolejnym tomie kroczymy wraz z innym pokoleniem rodziny, przemierzając razem z nimi ważne historyczne wydarzenia i poznając codzienne wiejskie życie w dawnych czasach. To świetnie skrojeni bohaterowie, których zapamiętam na długo i silne kobiece portrety, wyróżniające się na tle całej wiejskiej społeczności.
Czytając te książki byłam silnie wciągnięta w lekturę, mając wrażenie, jakbym była tam - tuż obok, odbywając podróż w czasie, a nie siedząc w wygodnej kanapie wpatrując się w ekran czytnika. Pochłonęły mnie te powieści, z zaangażowaniem i rozemocjonowaniem śledziłam losy bohaterów, żałując, po skończeniu ostatniego tomu, że nie ma i nie będzie ich więcej.
To saga napisana z ogromną subtelnością i wrażliwością, bez pośpiechu, ubrana w piękne słowa. To była kolejna udana literacka podróż, w którą chętnie jeszcze kiedyś się wybiorę, dlatego z niecierpliwością oczekuję nowych powieści autorki! A Was zachęcam do sięgnięcia po te tytuły, bo są warte każdej poświęconej na nie chwili.
Tom 1: „Wpatrzeni w niebo”, tom 2: „Czas rumianku”, tom 3: „Wieczorne gody”.
Brak komentarzy: